AUKSO x EABS: Slavic Spirits

AUKSO x EABS: Slavic Spirits
Opis
Na początku była ciemność. Niezależnie od tego, czy świat wziął się z wnętrza skorupki kosmicznego jaja, wyrósł z korzeni życiodajnego dębu, czy diabeł wyłowił go z głębin bezbrzeżnych wód prabytu, akt stworzenia według Słowian rozgrywał się w mroku. Niestety, nie przechowaliśmy najlepiej swojej kosmologii, ale dzięki temu mit początków istnienia można nieustannie pisać na nowo. Bez sięgania po nieistniejące przedchrześcijańskie przekazy, a opierając się na zapisach pamięci zachowanych we własnym ciele – języku, kodzie genetycznym czy geście – albo rozglądając się wokół, choćby po najbliższym krajobrazie. Grupa EABS odnalazła jedno ze źródeł naszej tożsamości i nawiązała tajemniczy kontakt z utraconym światem – być może bratając się z demonami, leśnym dziadem Leszym i rżaną Południcą, których imiona muzycy uwiecznili na płycie z 2019 roku. Improwizacja stała się ich drogą do sedna dawnej polskości, do zrozumienia podtrzymującej na duchu rodzimej melancholii. Jazz zasadza się na „tu i teraz”? A jednak na „Slavic Spirits” brzmi tak, jakby pamiętał przedpiastowskie rytuały odprawiane na osnutej mgłą Ślęży, naszym świętym Olimpie. [Piotr Mika, „Ruch Muzyczny”]
Źródło: kultura.tychy.pl
Opis
Na początku była ciemność. Niezależnie od tego, czy świat wziął się z wnętrza skorupki kosmicznego jaja, wyrósł z korzeni życiodajnego dębu, czy diabeł wyłowił go z głębin bezbrzeżnych wód prabytu, akt stworzenia według Słowian rozgrywał się w mroku. Niestety, nie przechowaliśmy najlepiej swojej kosmologii, ale dzięki temu mit początków istnienia można nieustannie pisać na nowo. Bez sięgania po nieistniejące przedchrześcijańskie przekazy, a opierając się na zapisach pamięci zachowanych we własnym ciele – języku, kodzie genetycznym czy geście – albo rozglądając się wokół, choćby po najbliższym krajobrazie. Grupa EABS odnalazła jedno ze źródeł naszej tożsamości i nawiązała tajemniczy kontakt z utraconym światem – być może bratając się z demonami, leśnym dziadem Leszym i rżaną Południcą, których imiona muzycy uwiecznili na płycie z 2019 roku. Improwizacja stała się ich drogą do sedna dawnej polskości, do zrozumienia podtrzymującej na duchu rodzimej melancholii. Jazz zasadza się na „tu i teraz”? A jednak na „Slavic Spirits” brzmi tak, jakby pamiętał przedpiastowskie rytuały odprawiane na osnutej mgłą Ślęży, naszym świętym Olimpie. [Piotr Mika, „Ruch Muzyczny”]
Źródło: kultura.tychy.pl